Читаем Filmowy wehikuł czasu полностью

— Wywal to jakieś dziesięć jardów za kamerą — nakazał Barney — i ułóż na kupę, dość wysoką, by była widoczna ze statku. Otwórz szynkę, żeby wiedzieli co to jest i daj mi jedną puszkę szynki i piwo.

— Nadpływają — dobiegi go głos Gina. — Niebywałe! Absolutnie fantastyczne!

Wielki, prostokątny żagiel unosił się niemal nad knorrem, który z pełną szybkością pruł wody zatoki i wśród rozbryzgów spienionych fal sterował prosto ku ujściu strumienia. Barney nie był zupełnie pewien czy entuzjazm żeglarzy utrzyma się również podczas drugiego lądowania, zdecydowany był jednak nie zaprzepaścić żadnej szans.

— Ol! — wrzasnął, wkładając w ten okrzyk całą siłę płuc. — Svinakjot, ol ok ostr! (Piwo… Szynka, piwo, ser)

Zrozumieli. Po prawie trzech tygodniach życia o suchym prowiancie — sucharach i solonej rybie ryknęli z entuzjazmu. Ich reakcja była równie dobra, a może nawet lepsza niż za pierwszym razem. Walczyli, by wydostać się na brzeg, tratowali się wzajem na mieliźnie i gnali na wyścigi w kierunku kamery, by dorwać się do jedzenia i picia.

— Stop! — polecił Barney. — Ale nie odchodź, Gino. Chciałbym nakręcić wyładunek bydła, kiedy już się napchają do syta.

Pojawił się Ottar z nadgryzioną do połowy szynką w jednej dłoni i butelką w drugiej.

— Jak sądzisz, nadaje się to na wasze obozowisko? — zagadnął go Barney. Ottar rozejrzał się naokoło i przytaknął uszczęśliwiony.

— Dobra trawa, Babra woda. Pełno drewna na opał przy brzegu, pełno drzew o twardym drewnie na wzgórzach. Do ścinania. Ryby, polowanie. To dobre miejsce! Gdzie jest Gudrid? Gdzie reszta?

— Mają wolny dzień. Na Starej Katalinie. Płatny wolny dzień, z wielkim party, piknikiem i wszystkimi innymi przyjemnościami.

— Dlaczego party?

— Dlatego, że jestem wspaniałomyślny i lubię, gdy ludzie się cieszą; dlatego że nie mieliśmy tu nic do roboty przed waszym przybyciem i dlatego, że tak jest taniej. Czekałem tu z podstawową ekipą przez trzy tygodnie — cała reszta, ci co są na party, wyjechali tam tylko na jeden dzień.

— Chce widzieć Gudrid!

— Masz na myśli Slithey. Myślę, że ona również pragnie cię ujrzeć.

— Minęło wiele czasu…

— Jesteś zwolennikiem niewyszukanych przyjemności, Ottarze. Dokończ najpierw szynkę, a potem staraj się zapamiętać ten historyczny moment. Przybyłeś właśnie do Nowego Świata.

— Zgrywasz się, Barney. Ten świat jest tak samo stary, po prostu to jest Winland. Wygląda, że są tu niezłe drzewa.

— Zapamiętam te wiekopomne słowa — rzekł Barney.

14

— Nie czuje się dziś najlepiej — stwierdziła Slithey, rozluźniając złocistą klamrę paska. — To musi mieć jakiś związek z tutejszym powietrzem. Może klimat, albo co?

Coś w tym guście — w głosie Barneya nie było ani cienia sympatii. — Chyba powietrze, bo oczywiście nie może to mieć nic wspólnego z tym szaleńczym wikińskim piknikiem wczoraj na plaży, ze smażonymi ostrygami, paleniem ogniska i sześcioma beczkami piwa, które przy okazji wypito.

Jedyną odpowiedzią było pogłębienie się zielonkawego odcienia zazwyczaj mlecznobiałej cery i brzoskwiniowych policzków Slithey. Barney wytrząsnął na drżącą dłoń dwie kolejne pigułki i podał je aktorce.

— Połknij je, zaraz przyniosę ci szklankę wody.

— Za dużo tego. Nie dam rady ich przetknąć — odparła słabym głosem.

— Dobrze ci radzę, mamy cały dzień zdjęć przed sobą. To gwarantowana kuracja doktora Hendricksona dla wszystkich skacowanych. Aspiryna na ból głowy. Dramamim na mdłości. Soda oczyszczona na zgage. Benzedryna na stany lękowe i dwie szklanki wody na złagodzenie stanu odwodnienia organizmu. Nigdy nie zawodzi.

Slithey faszerowała się właśnie kapsułkami, gdy do drzwi przyczepy zapukała sekretarka Barneya. Poprosił ją do środka.

— Wyglądasz dziś kwitnąco, Betty — zauważył.

— Mam uczulenie na ostrygi i dlatego wcześnie poszłam spać. W ręku trzymała dzienny rozkład zajęć.

— Mam pytanie do pana — szybko przesunęła palcem po poszczególnych pozycjach spisu. — Aktorzy w porządku… dublerzy OK… obsługa kamer także… technicy. O właśnie. Technicy pytają, czy potrzebna będzie panu krew i sztylety z wchodzącym do rękojeści ostrzem?

— Oczywiście, że tak: Przecież nie kręcimy poranku dla przedszkolaków. — Wstał i założył marynarka. — Idziemy, Slithey.

— Przyjdę na plan za dziesięć minut — odrzekła ledwo dosłyszalnym głosem.

— Dobrze, ale nie później. Grasz w pierwszej scenie.

Był pogodny, słoneczny poranek. Słońce wyszło właśnie zza pasma wzgórz i sklecone z długich bali szopy z pokrytymi brzozową korą przybudówkami rzucały długie cienie na łąka. Osadnicy normańscy najwidoczniej byli zajęci — z dziury w kalenicy największego budynku prosto w niebo ulatywała smuga niebieskawego dymu.

— Mam nadzieje, że Ottar jest w lepszej formie niż jego partnerka — rzekł Barney patrząc na przeciwległy brzeg zatoki. — Betty, spójrz tam, po lewej stronie wyspy… to skały, czy motorówka?

— Nie wzięłam okularów…

Перейти на страницу:

Похожие книги

Абсолютная власть
Абсолютная власть

Болдаччи движет весь жанр саспенса.PeopleЭтот роман рвет в клочья общепринятые нормы современного триллера.Sunday ExpressИ снова вы можете произнести слова «Болдаччи», «бестселлер» и «киносценарий», не переводя дыхание.Chicago SunРоман «Абсолютная власть» явился дебютом Болдаччи – и его ошеломительным успехом, став безусловным мировым бестселлером. По этой книге снят одноименный киноблокбастер, режиссером и исполнителем главной роли в котором стал Клинт Иствуд.Интересно, насколько богатая у вас фантазия?.. Представьте себе, что вы – высококлассный вор и забрались в роскошный особняк. Обчистив его и не оставив ни единого следа, вы уже собираетесь испариться с награбленным, но внезапно слышите шаги и стремительно прячетесь в укромное место. Неожиданно появляются хозяйка дома и неизвестный мужчина. У них начинается бурный секс. Но мужчина ведет себя как садист, и женщина, защищаясь, хватает со столика нож. Тут в спальню врываются двое вооруженных охранников и расстреливают несчастную в упор. Страсть оказалась смертельной. А незнакомец поворачивается к вам лицом – и вы узнаете в нем… президента США! Что бы вы сделали, а?..

Алекс Дальский , Владимир Александрович Фильчаков , Владимир Фильчаков , Дэвид Балдаччи

Фантастика / Самиздат, сетевая литература / Боевая фантастика / Научная Фантастика / Социально-философская фантастика